Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmetyki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmetyki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 12 grudnia 2014

Makijaż na dziś: Supreme :)

Hej! :) 

Dziś znowu coś z zielonym eyelinerem w roli głównej :)


Makijaż prezentuje się tak:



Od wewnętrznego kącika do połowy nałożyłam sypki cień od Makeup Revolution w odcieniu Supreme :)

Cień prezentuje się tak:



I jak Wam się podoba ? Pierwsze dwa zdjęcia zostały zrobione bez lampy, kolejne są zrobione przy jej użyciu :)

Cień pozostawia efekt pięknej, świetlistej tafli :)

Zamówiłam go ze strony urodomania.com
Za zawrotną kwotę 5 zł :)!
Pojemność to 1,5 g

Na stronie widziałam jeszcze dwa inne odcienie :)


Usta to kombinacja fioletowych cieni do powiek, ale na środek również dodałam pigment z MR :)


Kosmetyki, których użyłam :
Żelowy eyeliner - Astor, 003 Beverly Hills
Cień Sypki - Makeup Revolution, Supreme
Tusz do rzęs - Maybelline, Colossal, wodoodporny

Twarz:
Podkład - Revlon Colorstay
Korektor - Essence, Stay all day concealer, 10
Puder - Rimmel - Stay Matte - 001
Róż - L'oreal, True Match Blush, 235 Apricot


Mam nadzieję, że Wam się podoba :)
A jutro coś bardziej uniwersalnego :)

Przypominam, że można wpadać i obserwować mnie na Instagramie ;)

Pozdrawiam, Marta! :)

środa, 5 listopada 2014

Szybki wpis... Czyli o dwóch błyskotkach z My Secret i Essence :)

Hej! :)

Dziś krótko, zwięźle i na temat :)

Będąc wczoraj w Naturze, skusiłam się na 2 cienie brokatowe/ brokaty :)

Prezentują się tak:



Pierwszy to brokat przeznaczony do paznokci, ale dlaczego nie użyć go w makijażu? :)

My Secret - 3D Glitter Nails, nr 2 :)
Przepiękne fioletowe drobinki z odrobiną złota i mięty :)
Cena - 4,49 za 3 g :)


Brokat po prawej to cudo z Essence :)


Essence - 04 broadway starlet
Brokat mieniący się na wiele kolorów: srebro, czerwień, zieleń, niebieski :)

Cena ( wyprzedaż ) 2,99 za 2,9 g :)


Na pewno przydadzą się w kilku makijażach, zarówno wieczorowych, jako delikatny błyszczący akcent, jak i sylwestrowych, gdzie na pewno będą grać w makijażu pierwsze skrzypce :)

Mam nadzieję, że będą się dobrze spisywały :) 



Pozdrawiam, Marta :) 



poniedziałek, 22 września 2014

Duet idealny? Czyli: żel do mycia twarzy i tonik z serii REFRESH od firmy Kolastyna.

Hej! :) 

Jakiś czas temu zakupiłam "duet" kosmetyczny, jak już wiadomo po tytule z firmy Kolastyna. Tonik i żel do twarzy. 

Skusiłam się na oba te produkty ze względu na cenę: 5 zł - Biedronka ( jeszcze w niektórych można je znaleźć ).


Czy było warto? Czy te produkty są godne polecenia? Za moment się dowiecie :)

Może zacznijmy od żelu.....

Jakie jest jego zadanie?
Ma odświeżać, usuwać zanieczyszczenia oraz makijaż przy czym nie ma wysuszać naskórka.
Żel przeznaczony jest do cery normalnej i mieszanej... Ja mam mieszaną w kierunku do tłustej.

Dla zainteresowanych - skład:


Pojemność: 150 ml

Co o nim sądzę ?

Żel na pewno ładnie pachnie ! tak... świeżo ! :) Dobrze się pieni. Żel jest bardzo rzadki, lejący, przez co jego wydajność nie jest najlepsza... Produkt nie miał wysuszać skóry twarzy, jednak to robi... Twarz po umyciu jest sucha, ściągnięta, czego nie lubię. Dla mnie nie jest to dobry produkt, zdecydowanie wolę żel BeBeauty z Biedronki ( różowy ), który jest wydajny, kremowy, nie wysusza, nie podrażnia, kosztuje mniej niż 5 zł....

Niestety nie sięgnę już po ten żel, co z tego, że ładnie pachnie i dobrze się pieni, skoro wysusza i ściąga? Choć oczyszcza dobrze ( co trzeba przyznać ) to nie jest dla mnie produktem idealnym właśnie przez to jakie uczucie ( ściągnięcia ) towarzyszy mi po umyciu twarzy.

Mając do wyboru żel Kolastyny a żel BeBeauty zdecydowanie wybrałabym ten drugi....

Czas na tonik ! :)

Jego pojemność to 200 ml.

Skład dla zainteresowanych:



Jakie ma być jego działanie? 
Tonik ma odświeżać, wygładzać naskórek, przywracając naturalną równowagę, czystość i promienny wygląd.

Podobnie, jak żel świetnie pachnie ! Aleee..... jak dla mnie jest to produkt tragiczny!
Czy przywraca naturalną równowagę ? Absolutnie nie ! :/ Po przetarciu wacikiem twarzy zostaje tylko uczucie pieczenia! :( Niestety jest tak samo, jeśli produkt dostanie się do oka, a moje nie są aż tak wrażliwe! Jest do absolutnie niedopuszczalne, tonik, który ma odświeżać i przywracać równowagę nie może działać zupełnie na odwrót ! ;/


Podsumowując - jest to duet absolutnie tragiczny ! ;/ 
Na pewno nie sięgnę już po te produkty.

Niestety nie wiem, jaka jest ich regularna cena, jeśli się orientujecie, napiszcie proszę w komentarzu.

Skusiła mnie cena.... Niestety produkty się u mnie nie sprawdziły, ale jest to tylko moja opinia. Może któraś z Was używała choć jednego z tych kosmetyków?

 Jak się u Was sprawdziły? Koniecznie dajcie znać ! :)


Pozdrawiam, Marta! :)

wtorek, 9 września 2014

Kosmetyczny wtorek: Essence i Kobo ;)

Hej! 

Wskoczyłam dziś do kilku sklepów po....

...bazę pod cienie z KOBO, która towarzyszy mi od samego początku zabawy z makijażem :), nie pamiętam już, które to opakowanie właśnie kupiłam ;), ciągle wracam do tej bazy, jak tylko mi się kończy.


16,99 - Drogeria Natura


Następnie wstąpiłam do drogerii po szampon, ale oczywiście musiałam wyjść z czymś jeszcze, więc zakupiłam następną bazę pod cienie, której nigdy nie miałam, ale skusiłam się na nią ze względu na cenę :) Pomyślałam, że po jakimś czasie zrobię Wam porównanie tych dwóch baz. Co Wy na to?:)

A bazą, o której mówię jest baza pod cienie z Essence - I love Stage.
Jak pisałam, kupiłam ją tylko ze względu na cenę... 3,99!


3,99 kosztował również cień, który bardzo mi się spodobał ! :) 

A mowa o cieniu z Essence, Seria: Ice Ice Baby, nr 02 Junior Championship :)

A wygląda tak:

Jest to biały cień, baaardzo opalizujący na różowo i fioletowo, na pewno wykorzystam go w którymś z makijaży :)

Oprócz tej kolorówki, kupiłam szampon, peeling z Joanny o zapachu gruszki, mniam :D iii płyn do demakijażu oczu z Maybelline, o którym pisałam tu:


Miałyście, którąś z tych baz ?
Co o nich myślicie ?:) 
Jesteście zadowolone, tak jak ja z bazy z KOBO?
Jaka jest Wasza opinia na temat bazy z Essence? 

Piszcie, jestem barrdzo ciekawa :)

Pozdrawiam i do następnego! :) Marta! :)

niedziela, 31 sierpnia 2014

Kosmetyczna niedziela - Maybelline :)

Hej !

Będąc wczoraj w HEBE, wpadły mi w łapki 2 produkty z Maybelline :)
Ponieważ były one w promocji skusiłam się na nie ;), no dobra, jeden z nich dostałam w prezencie ;)

Bardzo chciałam mieć fioletowy liner... miałam kiedyś taki z firmy Manhattan, ale szukałam raczej żelowego.... I trafiłam na żelowy liner z Maybelline. Na promocji za 27 zł, o ile dobrze pamiętam :):)
Kolejnym kosmetykiem, którego jestem szczęśliwą posiadaczką, jest Color Tattoo....

Kosmetyki prezentują się tak:

Ale może najpierw o eyelinerze ;)
Maybelline, żelowy eyeliner w kolorze 10 ULTRA VIOLET
Odcień przecudowny! 


Zestaw zawiera oczywiście eyeliner :), zamknięty w szklanym słoiczku z metalową zakrętką :D, dołączony jest również pędzelek, dość przyjemny, choć nie wiem, czy będę go używać ;)


Kolor jest elektryzujący! Bardzo mi się podoba ! Eyeliner jest dość gęsty, bardzo wyrazisty, ma głęboki kolor. Pędzelek, jak pisałam wcześniej, jest ok, ale nie wiem, czy będę się nim posługiwała, malując kreski... myślę, że lepiej sprawdzi się do tego skośny pędzelek... ale czas pokaże ;) 

Co producent pisze o tym produkcie?
*24h trwałość,
* formuła żelu,
* intensywny kolor,
* łatwa aplikacja.

Testowany pod kontrolą dermatologiczną i oftalmologiczną, odpowiedni dla oczu wrażliwych i noszących szkła kontaktowe.

Wróciłam wczoraj do domu, chciałam zobaczyć, jak prezentuje się kolor. Zrobiłam kreskę na dłoni, pozwoliłam jej zaschnąć i była absolutnie nie do ruszenia!!!! Eyeliner jest dość gęsty, nie jest kremowy, troszkę trudno mi się go aplikowało, ale zobaczymy, jak będzie się zachowywał na powiekach, jak będzie współpracował z cieniami i innymi pędzelkami. Co do trwałości tego eyelinera nie mam żadnych wątpliwości. Oby nałożony na powieki nie tracił swojej intensywności jeśli chodzi o kolor, a czuję, że zostanie moim dobrym przyjacielem na długo ;) 

Ale się rozpisałam :D 

Przejdźmy do drugiego produktu.

Color Tattoo 24 h, nr 35 - On and on Bronze


Jego cena w HEBE to ok 16 zł na promocji, muszę dodać, że tylko ten odcień był w tak niskiej cenie, dlatego się skusiłam :):) Jest to mój pierwszy Color Tattoo i jestem go bardzo ciekawa ;)

Zawsze miałam problem z cieniami w kremie, ponieważ bardzo szybko "schodziły", rolowały mi się na powiece.... Nałożyłam go rano na powiekę, bez bazy... niestety nie utrzymał mi się zbyt długo....

 Ale dałam mu jeszcze jedną szansę.... Nałożyłam bazę pod cienie, cielisty cień na to  Color Tattoo i jestem w szoku, ponieważ trzyma się jak na razie bardzo dobrze! :) I mam nadzieję, że będzie trzymał się do wieczora :)

Jeśli okaże się super produktem będę go stosowała pod brązowe, czarne oraz inne cienie, jako bazę ;) 

Ten odcień bardzo przypadł mi do gustu, ponieważ będzie pasował i do dziennych i do wieczorowych makijaży ;) 



Miałyście już któryś z tych produktów? 

Jakie odcienie Color Tattoo są Waszymi ulubionymi? 

I co w ogóle myślicie na temat tych kosmetyków? :) 


Makijaż z tymi produktami niedługo na blogu ;)


Pozdrawiam, Marta!!! :)

czwartek, 28 sierpnia 2014

Cudo pod makijaż z Dermiki ! :)

Hej! :)

Dziś o produkcie, który jest dla mnie wielkim hitem! :)
Jest to maseczka, ale idealnie sprawdza się jako baza pod makijaż ;)

A mowa o:

... ekspresowej, bankietowej maseczce pod makijaż z firmy Dermika. 

Jedno opakowanie zawiera dwie saszetki ;)
Jedna saszetka zawiera 5 ml produktu ;)

Cena produktu to około 6-7 zł. 

Maseczka przeznaczona jest do każdego typu cery. Cerę suchą - rozświetla, dzięki złotym drobinkom, natomiast na skórę mieszaną, czy też tłustą działa matująco. Drobinki ładnie rozświetlają cerę, ale nie są one bardzo duże...

Produkt można stosować jako zwykłą maseczkę, natomiast pełni ona również funkcję bazy pod makijaż, którą spełnia rewelacyjnie! 

Idealnie przygotowuje skórę na "przyjęcie" podkładu. 
Rozświetla, matuje, ujędrnia i wygładza skórę. Puder trzyma się dłużej. Nadaje się do każdego typu cery. Jest idealna na wielkie wyjścia, wesela, czy weekendowe imprezy :)
Można jej używać codziennie ;) 
Nie uczula, nie podrażnia.

Znajdziecie ją w wersji saszetkowej ;) lub w tubce. Tubki można zakupić w Douglasie ;) 

Produkt rewelacyjny ! :) 
Polecam! :)


Pozdrawiam, Marta! :)

poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Jestem na NIE! Czyli o lekkim kremie nawilżającym, przeciw błyszczeniu z firmy MIXA

Hej! :)

Dziś wpis kosmetyczny ;)
Chciałam napisać kilka słów na temat kremu, który absolutnie się u mnie nie sprawdził :(

A chodzi o:

Lekki krem nawilżający 24h. Przeciw błyszczeniu...

Ooookej! Przyznaję się bez bicia! Skusiłam się na niego już dość dawno, a że była to nowość i w dodatku jeszcze w promocji ;p,to mówię sobie "czemu nie?". Kupiłam go w Rossmannie, jak się później okazało to był błąd. 
Szukałam czegoś nawilżającego, ale żeby dawało efekt zmatowienia no i oczywiście nadawało się pod makijaż....Kupiłam, zaczęłam testować.


*Co pisze producent??*
"Nasz lekki krem nawilżający 24 h Mixa Przeciw błyszczeniu zawiera skuteczne składniki, aby przywracać nawilżenie i ograniczać błyszczenie w ciągu dnia dla zdrowego wyglądu skóry" 
Krem zawiera nawilżającą glicerynę, regulującą miedź i matujący puder.
Może być również stosowany od czasu do czasu jako maseczka.
Idealny dla cery normalnej i mieszanej i oczywiście wrażliwej.... 



*Jaka jest moja opinia??*



*Czy jest to krem który ma ograniczać błyszczenie się skóry ?? Jak dla mnie NIE! Twarz świeciła mi się tak, jakbym posmarowała się olejem! 
*Czy to wygląda zdrowo? Nie sądzę ... Skóra ma ( według producenta ) być nawilżona przez cały dzień, czy tak jest ?? NIE. Jest otłuszczona ! ;/ W połowie dnia musiałam i tak odświeżyć twarz, bo nie mogłam na siebie patrzeć. 
*Czy nadaje się pod makijaż? Oczywiście, że NIE. Ten krem nie matuje, nie robi nic aby ograniczyć błyszczenie się. 

Kiedy nałożyłam krem jako maseczkę moja twarz była czerwona, musiałam zmyć produkt, bo myślałam, że wypali mi buzię  ;/

Mixa - ekspert skóry wrażliwej? Nie sądzę.... Nie mam skóry wrażliwej, a moja cera tak zareagowała, ciekawe jak produkt zachowuje się u kogoś, kto faktycznie ma wrażliwą cerę.... ;/

Na bank nie wypróbuję już niczego z tej firmy ;/


A Wy? miałyście ten produkt? Sprawdził się u Was? Baaaaaardzo jestem ciekawa ;) 


Pozdrawiam! Marta! :)

!!!!!!Wybieram się na 3 dni do Gdańska, więc następny wpis w środę, chyba, że zdążę wrzucić dziś jeszcze makijaż dnia ;)

Gdyby jednak mi się nie udało to tym, którzy jutro tak, jak ja wybierają się na koncert Justina T. życzę miłej zabawy! :)!!!!!

wtorek, 5 sierpnia 2014

Szybko, krótko, konkretnie, czyli o płynie do demakijażu oczu - Maybelline ;)

Hej! 


Dziś troszkę o moim ulubionym produkcie do demakijażu oczu.
Przez dłuuuugi czas stosowałam dwufazowy płyn z firmy Ziaja, aż pewnego razu zdecydowałam się na coś innego ;), jak się okazało, ta decyzja była bdb ;)

Mówię o płynie do demakijażu oczy z Maybelline - Cilis Demasq.

Wygląda tak:


Co mogę o nim powiedzieć?

1. Bardzo dobrze zmywa makijaż oka, wodoodporny tusz, liner.
2. Nie jest dwufazowy, co dla niektórych z Was jest bardzo ważne, bo nie zostawia tłustej warstwy wokół oczu.
3. Bardzo delikatny, nie podrażnia oczu nawet jeśli się do nich dostanie.
4. Szybko rozpuszcza maskarę, co oznacza że w szybko się jej pozbywamy.
5. Produkt dość wydajny.

Pojemność to 125 ml
Cena: 3,99 - zwykły sklep

Jest to produkt, który w okresie świąt jest często dołączany do różnych produktów Maybelline, można go spotkać w zestawach z tuszami, kredkami, eyelinerem. Taki zestaw może być świetnym prezentem nie tylko na święta, ale urodziny, czy inne okazje ;)

Jak widać, moja opinia o tym produkcie jest bardzo pozytywna. ;), więc jak najbardziej zachęcam Was do wypróbowania tego płynu ;)

A może miałyście już z nim styczność ?
Co o nim sądzicie?:)


Jego skład to: 
Aqua, Sodium Chloride, Hexylene Glycol, Allantoin, Centaurea Cyanus/Centaurea Cyanus Flower Extract, Disodium Cocoamphodiacetate, Propylene Glycol, Magnesium Laureth Sulfate, Magnesium Laureth-8 Sulfate, Magnesium Oleth Sulfate, Sodium Benzoate, Sodium Laureth Sulfate, Sodium Laureth-8 Sulfate, Sodium Oleth Sulfate, Disodium EDTA, Cl42090/Blue 1, Fragrance (FIL B5072/3). 




Pozdrawiam, Marta! :)

wtorek, 29 lipca 2014

Ulubione na lato.


Hej! :)

Jak już za moment się okaże, pierwszy wpis na moim blogu będzie na temat lakierów do paznokci. Ale nie jakichś tam zwykłych.. :p, tylko o moich ulubionych na lato :)

Jakiś czas temu, a konkretnie na urodziny :) dostałam w prezencie miętowy lakier z firmy Wibo, z kolekcji Celebrity Nails. Taki trochę pastelowy z lekkimi drobinkami.... I już po pierwszym jego... zastosowaniu bardzo się z nim zaprzyjaźniłam :). Mogę z pewnością stwierdzić, że jest to mój ulubiony z całej tej rodzinki lakierów z Wibo z serii Celebrity Nails, którą posiadam :)
Tak ten miętowy mi się spodobał, że postanowiłam zakupić kolejne trzy kolory.

Oto, jak prezentują się lakiery:



... czas je przedstawić ;)

Zaczynając od lewej:  3, sweet candy- śliczny róz :) 1 neon style - faktycznie neon :) mój ulubiony z całej rodzinki - 7 pastel love - I Love <3 :D i 9 deep ocean - ładny, choć najmniej przeze mnie lubiany. Lakier jest bardzo ładny sam w sobie, chodzi o kolor, ale ja chyba nie lubię niebieskich lakierów na moich paznokciach :) 


Cóż można o nich rzec :) 
*ich cena to 6-7 zł.
* na moich paznokciach utrzymują się 3-4 dni.
*2 warstwy pokrywają całą płytkę paznokcia. 
*są dość gęste, nie są rozcieńczone, przez co, jak nałożymy dwie warstwy, paznokieć wygląda bardzo ładnie :) 
*schną bardzo szybko, co jest również ważne :) Każdy z nich posiada drobinki, przez co paznokcie ładnie się mienią :) 


Widziałam również chyba fioletowy lakier z tej kolekcji, ale na razie odpuszczę sobie jego kupno :)
Wszystkie te lakiery zasługują na uwagę, ponieważ nie są strasznie drogie, są dobrej jakości i kolory mają idealne na wakacje ! :) 

Polecam! Pozdrawiam!
 Marta ! :)